| Villa Costa włosko-polska rezydencja w okolicach Lukki, w Toskanii
![]() ![]() ![]() |
|
Napisali do nas:
Po osobistym podziękowaniu w przeddzień wyjazdu, jeszcze raz wyrażamy podziękowania naszej 4 osobowej ekipy za doskonałe warunki w prawdziwie toskańskiej siedzibie i okolicy. Casa Domenica, jak i pozostale rezydencje w Pani dyspozycji są godne największego polecenia dla tych, którzy mają program turystyczny i chcą odwiedzić wiele słynnych historycznie miejsc, wszystko jest blisko. Plaże śródziemnomorskie i dojazd do nich łatwy i szybki, to również atrakcja Pani lokalizacji. Nie nastawialiśmy się na plażowanie, ale dwa razy cieszyliśmy się słońcem w strojach kąpielowych, zanurzając w wodzie o temperaturze, jak u nas w czerwcu i to na początku maja! A w Polsce brrr... było zimno i deszczowo! Szczególnie cenimy sobie Pani rady i sugestie, które piękne i interesujące miejsca odwiedzić i jak się tam dostać. Zupełnie nie wiedzieliśmy o przepięknym miasteczku współczesnej sztuki - Pietrasanta, które zrobiło na nas ogromne wrażenie. Tutaj zresztą trafiliśmy na najbardziej włoskie "obżarstwo" za umiarkowane pieniądze. Bez Pani rady nigdy byśmy tam nie trafili. Jesteśmy bardzo zadowoleni, pogoda nam sprzyjała, chyba po naszym wyjeździe następnym Pani gościom znacznie się pogorszyła (tak wyglądało w internecie). No cóż mieliśmy szczęście! Może znowu zapukamy do Pani drzwi za jakiś czas! Na pewno będziemy polecać Pani obiekt i gościnę naszym znajomym. Jeszcze raz pięknie dziękujemy! Życzymy dalszych sukcesów! Grupa bardzo aktywnych seniorów z Gdańska dr Elżbieta Jarczewska, dr Bogumiła Makuch, dr Alicja Jettmar, dr inż. Jacek Jettmar, maj 2010 _____________________ Zobaczyć Toskanię było naszym marzeniem od dawna. Kiedy w końcu nam się to udało okazało sie, że warto mieć marzenia! Urlop spędziliśmy w Villi Costa u Pani Marii Bandoni w Marli. Absolutnie fantastyczne miejsce: apartamenty utzymane w tradycyjnym toskańskim klimacie, komfortowe, w pełni wyposażone,piękny ogród. doskonale połóżona posiadłość, z łatwym dojazdem do największych atrakcji regionu: Pizy, Florencji, Vinci, Cinque Terra, czy Lucca, a także w niedalekiej odległości od morza z szeroką, piaszczystą plażą. Gospodarze niezwykle ciepli, sympatyczni, pomocni. Przywitano nas wspaniałym winem! Jednocześnie gościom stwarza się warunki pełnej swobody, niezależności. To szczególne miejsce i cała Toskania sprawiły, iż były to nasze wakacje życia! Wiemy na pewno - nie ostatnie! Z ogromną przyjemnością wrócimy tu znów, by odkrywać kolejne uroki tej bajecznej krainy. Asia, Rafał, Konstancja, 2010 _____________________ Najpiękniejsza impreza, jaką udało mi się zorganizować dla przyjaciół i rodziny odbyła się na moje urodziny w Toskanii, dzięki pomocy Marii Bandoni, która zakwaterowała moich 40 gości z Polski i różnych stron świata u siebie w Villa Costa i u swoich przyjaciół w okolicy. Maria zarezerwowała nam świetną, a niedrogą miejscową restaurację w kamiennym palazzo, gdzie włoski piosenkarz śpiewał nam znane przeboje, przy naszym wtórowaniu – co przerodziło się w liryczne karaoke. Tańcom i śpiewom nie było końca, przy blasku i huku zamówionych specjalnie fajerwerków. Następnego dnia rano mieliśmy zamówioną mszę w pobliskim XII wiecznym kościółku na wzgórzu otoczonym cyprysami, ku naszemu zaskoczeniu.... z polskim księdzem Jackiem. Atrakcja za atrakcją, wszyscy szczęśliwi i pełni nowych wrażeń z gościnnej Toskanii oraz wspomnieniami z dzieciństwa i szkoły, niektórzy nie widzieli się 20 lat!! I wszyscy uważali, że dostali najlepsze pokoje!! Ceny niewygórowane, więc taki plan mógł w ogóle powstać. Maria zna dobrze okolice, mieszka tam już 20 lat i wie co potrzeba, żeby pobyt był niezapomniany. Beata Dzięgielewski, San Francisco, maj 2005. _____________________ Wspaniale wspominam pobyt w okolicach Lukki w gościnnych progach Marii. Okolica jest piękna, toskańskie wzgórza, cyprysy, winnice, restauracje z tradycyjną kuchnią włoską, zabytki i bardzo blisko nad morze. Blisko też do Sieny i Florencji. Dodatkowo zawsze można liczyć na pomoc gospodyni, która mówi po polsku! Grażyna Rychlik, licencjonowany przewodnik turystyczny, Warszawa _____________________ Trzy razy gościliśmy w Villa Costa i zawsze odkrywamy coś nowego. Wspaniałe okolice (jeśli lubicie zwiedzać będziecie zachwyceni), plaże do wyboru albo dzika (darmowa) lub płatna ok. 30 Euro za parasol na cały dzień ( warto skorzystać choćby raz z takiego luksusu). Jest to doskonałe miejsce na wypoczynek rodzinny z małym dzieckiem. Bezpiecznie, komfortowo, po prostu rewelacja. Marta i Tomek Skwarek, Walbrzych 2006 _____________________ Willę Costa w Marli w sąsiedztwie pięknego miasta Lucca, poznałam z powodów zawodowych około 20 lat temu. Prowadzone tam wówczas były prace konserwatorskie, przy odkrytych w pomieszczeniach willi freskach. Teraz można tam spędzać z bliskimi osobami wspaniałe chwile. Dom ten to rewelacyjna baza dla pragnących poznać dzieła sztuki włoskiej. Obojętnie, w którym kierunku się wyruszy to zawsze znajdzie się coś bardzo interesującego. Jednym słowem to wspaniałe miejsce na Ziemi. Ewa Kuśnierz-Zawadowska, Konserwator dzieł sztuki, Kraków _____________________ Pobyt w Marli u Marii Bandoni był fantastyczny! W tym roku jadę znowu z grupą przyjaciół z Gdańska. Lecimy tanimi liniami do Rzymu, na lotnisku wynajmujemy samochód i piękna Toskania przed nami... Z Marli jest wygodny dojazd do Lucca, blisko Piza, Florencja, Vinci (gdzie urodził się Leonardo da Vinci); zresztą z ustaleniem planu wycieczek nie ma problemu, właścicielką willi jest Polka, która chętnie pomaga i doradza. Najważniejsze jest to, że opłata - 400 Euro za tydzień, podzielona przez ilość wynajmujących daje (w naszym wypadku) kwotę 80 Euro, dostępna nawet dla nauczycielskiej kieszeni (jestem polonistką na emeryturze). Dodatkowy atut to bliskość przystanku autobusowego i możliwość korzystania z innych - niż auto - środków lokomocji. Było super i bardzo się cieszę na ponowną wizytę! Teresa Tomczak, Gliwice 2007 _____________________ Wakacje w Villi Costa wspominam jako jedne z najcudowniejszych w życiu. Powitanie szklanką czerwonego wina i dojrzałymi figami prosto z drzewa po długiej podróży autobusem sprawiło, że od razu poczułam się jak w raju. Nie sposób opisać wszystkich pięknych miejsc, które zobaczyłam dzięki cennym wskazówkom Marii. Jako turysta niezmotoryzowany polegałam głównie na lokalnych autobusach i kolei. Tak dotarłam do przepięknej Florencji i nad morze do Viareggio. Jeszcze bliżej jest Lucca - fantastyczne, średniwieczne miasteczko ukryte w starych murach. Najgłębiej w pamięci utkwiły mi małe miejscowości położone malowniczo na wzgórzach, jak niezapomniane San Gimignano; stary kościół w Barga z którego rozlega się zapierający dech w piersiach widok na Apeniny. Serdeczna atmosfera, miły chłodek starych murów willi w porze sjesty, wieczorne biesiadowanie pod gołym niebem przy prawdziwej włoskiej pizzy to najmilsze wspomnienia. Elżbieta, Poznań, lipiec 1999 | |